z iloma dziewczynami spałeś

-Panie przodem.-odpowiada chłopak, co równa się z tym, że jako pierwsza mogę zadać pytanie. -Z iloma dziewczynami spałeś?-pytam bez ogródek, bo jestem ciekawa, czy liczy je w dziesiątkach czy już bardziej w setkach.-Szczerze mówiąc, nie liczę tego i nie zamierzam, więc koncertowo zmarnowałaś pytanie, Smith. MÓJ INSTAGRAM: https://instagram.com/ariamartelleMÓJ VINTED: https://www.vinted.pl/member/6878355-ariamartelleHej w dzisiejszym odcinku dowiecie się która si Zdrap zdrapkę i przekonaj się, z iloma osobami ze swojej klasy otrzymasz kontakt po zakończeniu szkoły! -No jaki?-powiedziałam z uśmiechem na twarzy. To takie dziwne uczucie. Szczęście. Pewnie dla kogoś będzie normalnym uczuciem odczuwanym od lat, ale gdy mój świat się zawalił to nie odczuwałam go. Gdy rodzice zginęli to czułam tylko strach i smutek. Szczęście nie gościło zbyt często w moim życiu. Myślę że Justin teraz to Spójrz z iloma dziewczynami się przyjaźni. Mira todas las chicas de las que es amigo. Pytałaś mnie, z iloma kobietami spałem. Sólo me preguntaste con cuantas mujeres me había acostado. Więc nie będziemy wiedzieć z iloma napastnikami się mierzymy. Así que no sabremos realmente a cuántos hostiles nos enfrentamos. nonton film mars met venus full movie lk21. Dołączył: 2012-06-04 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1802 21 czerwca 2012, 01:29 Wiem, pytanie może dość wścibskie i intymne, ale nie zmuszam nikogo do odpowiedzi. I obiecuję nie dzwonić do mężów/rodziców i nie kablować ; )Jak w temacie: Z iloma mężczyznami (kobietami?) byłyście/byliście w łóżku? I nie mam na myśli wspólnego chrapania pod kołdrą. Mile widziany też Wasz wiek. Dane mi potrzebne, bo mnie ciekawi średnia ilość, zmiany względem wieku i różnice. Wścibska ze mnie baba, wiem ^^.Edit z 11:07 - Prąd wysadziło zaraz po dodaniu pytania... Więc nie miałam okazji się poprawić, bo mi się tu zarzuca, że chcę wiedzieć, a sama nie odpowiadam ^^.Więc odpowiem - z 4. Lat prawie 20. Ale żaden nie był "na raz". Edytowany przez raspberrylips 21 czerwca 2012, 11:08 Dołączył: 2007-09-10 Miasto: To Tu To Tam Liczba postów: 8162 21 czerwca 2012, 13:43 niestety milosc i najlepszy seks w zyciu niekoniecznie zawsze ida w parze...a on byl taki swiety, ze tego od Ciebie wymaga? pewnie zdaje sobie sprawe z tego, ze ejst kiepski, skoro boi sie, ze moglabys go przyrownac do kogos innego... fatblackcat 21 czerwca 2012, 13:44 ciekawe odpowiedzi padajanie mowie ze nie wieze ale wydaje mi sie jakbym zyla na innej planeciejak gralam z dziewczynami w prawde albo wyzwanie(kazda miala od 15 do 18lat)to odpowiedz na takie pytanie byla od 3do 12 , a bylo to rok temu wiec te 3 zamienilo sie co najmniej na 5a tu dziewczyny pisza ze np 21lat i to z roku na rok jest inaczej , kazdy szybciej i wogoleAlbo polowa dziewczyn pisze tak , zby nie wyszlo im za sama spalam z 6facetami (mam 18lat) z kazdym bylam w zwaskuAle mam kolezanke w wieku 16 lat ktora pobila mnie prawie dwukrotnieInne ma 14 lat i na koncie tyle dziewczyny w moim wieku mialy mniej wiecej tyle partnerow co ja...Hahah, chyba oczywistym jest, że jak grasz sobie w jakąś durną zabawę z koleżaneczkami to żadna nie powie, że jest dziewicąbo zostanie wyśmiana, albo specjalnie zawyży liczbę partnerów żeby być cool?! Poza tym sorry, że to napiszę, ale jak ktoś pisze, że ma aż 18 lat i był w 6 .. związkach to trochę niedobrze się robi, chyba, żeliczysz też związki na jedną noc, czy tam na tydzień, buhahah."Ale mam kolezanke w wieku 16 lat ktora pobila mnie prawie dwukrotnieInne ma 14 lat i na koncie tyle samo"Jak widać ma już praktykę niezbędną do przyszłego zawodu. Szacunek dla pań, które się szanują i nie wskakują do wyra każdemu lepszemu po 3 minutach rozmowy. Dołączył: 2012-06-04 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1802 21 czerwca 2012, 13:49 patasola napisał(a):niestety milosc i najlepszy seks w zyciu niekoniecznie zawsze ida w parze...a on byl taki swiety, ze tego od Ciebie wymaga? pewnie zdaje sobie sprawe z tego, ze ejst kiepski, skoro boi sie, ze moglabys go przyrownac do kogos innego...Miał jedną dziewczynę, był przedtem w czteroletnim związku. Jest ode mnie 5 lat starszy i uważa, że go to usprawiedliwia. Cóż, ja też tak uważam. A gdyby nawet miał 20 dziewczyn, nie miałabym mu tego za złe. Akurat dla mnie nie jest ważne, ile kobiet miał mój chłopak. Studentka211 21 czerwca 2012, 13:50 raspberrylips napisał(a):Studentka211 napisał(a):CaribbeanPrincess napisał(a):Studentka211 napisał(a):Chodziło o to,że mówić mozna....ale skąd autorka wie,że pnp jej kolezanka to dziewica .... bądź co bądź to dosc osobista sprawa i nie sądze by ktoś chwalił się swoimi łożkowymi klasie jeszcze w gimnazjum mialam taką 'dziewice' ...... a okazalo się,ze regularnie bawi się w sex oralny ze swoim 'misiem'teraz sie chwalaz reszta co tu ukrywacnie rozumiem jak mozna byc takim zacofanymTeraz sex to nie jest oznaka milosci tak jak kiedysJak ktos go lubi to nawet powinnien to robicRobi sie to co sie lubiJa uwielbiam uprawiac siex i jak jestem z chlopakiem to to robie .Nie bede robic z siebie cnotki nie wydymki jak niektore osobySeks jest czyms przyjemnym , a kur... jak jedna z dziewczyn ladnie nazwala druga (i niby mezczyzni robia z kobiet dziwki, pomysla by kto) to dziewczyna puszczajaca sie na prawo i lewo, a co inngo jak robi to ze swoim chlopakiem, i chjociaz by co miesiac zmieniala faceta nikt nie ma prawa nazwac ja kurw... bo robi to z kim , z kim jest, a nie z pierwszym lepszym. Pomysl troche Studentka211 zanim zaczniesz wyzywac inne dziewczyny o co Ci chodzi ... bo ja autorce wyjasnilam w czym rzecz??Seks oralny liczy się jako "pełnowartościowy" seks? ;x Bo fizycznie się dziewictwa nie da stracić w taki to trochę lipnie brzmi, jak się straciło dziewictwo w wieku 15 lat, z 14 letnim kolegą z obozu...wiem..ale po co udawać cnotliwą .. nie znacie tamtej dziewczyny....ale jej zachowanie w stosunku do dziewczyn 'po' nie bylo adekwatne do tego co robila sama,dlatego ją niemiło nie obrazilam na tym forum......kazdy ma prawo robic ze swoim cialem to,na co ma ochotę i tyle. Dołączył: 2011-03-08 Miasto: Liczba postów: 441 21 czerwca 2012, 13:51 Prawie jak kazda dyskusja na vitalii , przerazda sie w klotnie ...Zastanawialm sie czy odpowiedziec na te pytanie , nie dlatego ze sie wstydze , z iloma facetami bylam w lozku . Nie wstydze sie ale na prawo i lewo tego tez nie mowie . wiedza wtajemniczeni mam 25 lat i spalam z okolo 20 facetai . I nie puszczalam sie na prawo i lewo , nie zaluje , do kazdego cos czulam nie owie tu o milosci ... ale byla fascynacja drugim czlowiekiem , jego osobowoscia ,a czasmi zwykla chemia przyciaganie . Szukalam milosci , dlugoo a po drodze byly inne zwiazki zauroczenia . Nie czuje sie gorsza od tych co mialy jednego ,dwoch ani lepsza . Dołączył: 2007-09-10 Miasto: To Tu To Tam Liczba postów: 8162 21 czerwca 2012, 13:52 fatblackcat napisał(a): Szacunek dla pań, które się szanują i nie wskakują do wyra każdemu lepszemu po 3 minutach dla panow, ktorzy potrafia myslec tez glowa, a nie fi.. dziewczyna moze sie szanowac i lubic seks. jesli ma na to ochote, to co komu do tego?Faceci boja sie doswiadzonych dziewczyn wlasnie gl. dlatego, ze boja sie kiepsko wypasc i zostac porownani do poprzednich partnerow. Edytowany przez patasola 21 czerwca 2012, 13:52 Dołączył: 2012-01-27 Miasto: Warszawa Liczba postów: 7502 21 czerwca 2012, 13:54 fatblackcat napisał(a):CaribbeanPrincess napisał(a):ciekawe odpowiedzi padajanie mowie ze nie wieze ale wydaje mi sie jakbym zyla na innej planeciejak gralam z dziewczynami w prawde albo wyzwanie(kazda miala od 15 do 18lat)to odpowiedz na takie pytanie byla od 3do 12 , a bylo to rok temu wiec te 3 zamienilo sie co najmniej na 5a tu dziewczyny pisza ze np 21lat i to z roku na rok jest inaczej , kazdy szybciej i wogoleAlbo polowa dziewczyn pisze tak , zby nie wyszlo im za sama spalam z 6facetami (mam 18lat) z kazdym bylam w zwaskuAle mam kolezanke w wieku 16 lat ktora pobila mnie prawie dwukrotnieInne ma 14 lat i na koncie tyle dziewczyny w moim wieku mialy mniej wiecej tyle partnerow co ja...Hahah, chyba oczywistym jest, że jak grasz sobie w jakąś durną zabawę z koleżaneczkami to żadna nie powie, że jest dziewicąbo zostanie wyśmiana, albo specjalnie zawyży liczbę partnerów żeby być cool?! Poza tym sorry, że to napiszę, ale jak ktoś pisze, że ma aż 18 lat i był w 6 .. związkach to trochę niedobrze się robi, chyba, żeliczysz też związki na jedną noc, czy tam na tydzień, buhahah."Ale mam kolezanke w wieku 16 lat ktora pobila mnie prawie dwukrotnieInne ma 14 lat i na koncie tyle samo"Jak widać ma już praktykę niezbędną do przyszłego zawodu. Szacunek dla pań, które się szanują i nie wskakują do wyra każdemu lepszemu po 3 minutach dla kobiet, które wiedzą czego chcą. I sobie to za idiotyczny pogląd, że to tylko mężczyznom wolno mieć seks, a kobiety powinny "się szanować" Dołączył: 2012-01-27 Miasto: Warszawa Liczba postów: 7502 21 czerwca 2012, 13:57 raspberrylipsWspółczuję Ci, serdecznie. Nie zastanawiaj się może, co szkodzi związkowi, tylko co szkodzi Tobie. Jeśli jesteś dla mężczyzny rzeczą, którą posiada, to chyba nie jest za dobrze? Poza tym, jesteś wolnym i świadomym człowiekiem. Nikomu nic do tego, z kim i co robiłaś. Także Twojemu facetowi. Rozstaliście się, miałaś prawo robić, co chciałaś, nikomu nie musisz się tłumaczyć, ale też nie ma powodów, żeby to ukrywać, czy bać się potępienia. Tak sobie myślę, że ten Twój związek ma baardzo kruche podstawy. mooniaa033 Dołączył: 2012-06-16 Miasto: Warszawa Liczba postów: 42 21 czerwca 2012, 13:58 mam 21 lat i spalam z jednym, myslalam, ze tak pozostanie juz na zawsze, ale dopiero co sie rozstalismy ... wiec pewnie to sie zmieni z czasem:) Dołączył: 2012-06-04 Miasto: Warszawa Liczba postów: 1802 21 czerwca 2012, 13:58 Fascynacja, wzajemne zaufanie i radość z dawana przyjemności drugiej osobie to naprawdę świetne rzeczy. Nawet, jeśli nie idą w parze z miłością, a przyjaźnią i namiętnością. Takie jest moje je odczuwać, niż męczyć się z wiecznym popędem albo dręczyć świeczki i inne wibratory ;D Edytowany przez raspberrylips 21 czerwca 2012, 14:02 „Wielkość nie ma znaczenia.” No, ba! Pewnie, że nie ma. Zależność pomiędzy długością fajfusa a poziomem seksualnej satysfakcji kobiety została już dawno obalona przez męską, międzynarodową ekipę badawczą. Ponadto bzdurą jest, że wielkość naszego auta ma jakikolwiek związek z naszymi członkami. To tak jakby sugerować, że wymiary robotów kuchennych mają coś wspólnego z kalibrem waszych łechtaczek! Pragniemy też zaznaczyć, że tabletki na powiększenie penisa, tak często reklamowane w spamowych e-mailach, wcale nie działają, a do tego psują wątrobę, brzydko pachną i często powodują swędzącą wysypkę na mosznie. Tak nam w każdym razie powiedział brat znajomego, którego przyjaciel przez przypadek taką tabletkę skonsumował. A w ogóle to już nie poruszajmy tego tematu. Doprawdy, nie ma o czym mówić... „Czy w tej sukience wyglądam grubo?” Tak „Musimy porozmawiać” Hasło to działa na nas mniej więcej tak jak supercios Sub-Zero - raz wypuszczone przez kobietę, trafia faceta niczym lodowaty pocisk i powoduje, że ten otwarty jest na zalew szybkich, bolesnych uderzeń zadawanych przez bezduszną samicę. Prawda jest taka, że porozmawiać możemy zawsze, ale kiedy chęć ucięcia sobie inspirującej pogawędki dodatkowo podkreślona jest przez informację o pilnej potrzebie jej przeprowadzenia, to najczęściej rozmowa dotyczy zerwania, zdrady, prośby o zakup drogiego, całkiem nieprzydatnego przedmiotu, który wzbogaci damską garderobę lub zwiastuje falę cierpkiego op#erdolu za czyn, który rzekomo popełniliśmy, popełniamy lub z całą pewnością kiedyś tam popełnimy „O czym myślisz?” Pół biedy, gdybyśmy rozmyślali o budowie wału korbowego, gęstości atmosfery na Neptunie czy dajmy na to - seksie analnym z Wilmą Flintstone (no, co? Całkiem zacny z niej milf!), ale my faceci tak mamy, że często nie myślimy o niczym. Absolutnie. Tkwimy sobie zawieszeni w takim próżniowym bąbelku i rozkoszujemy się chwilą wolną od trosk, gadających bab i upierdliwego natłoku myśli. Błogość, relaks i święty spokój potrafi jednak zniszczyć przechodząca w pobliżu samica, która złośliwie przebije nasz bąbelek, domagając się szczegółowych wyjaśnień i analizy tego, o czym myśleliśmy. Czy tak trudno zrozumieć, że można myśleć o niczym? „Czy on już jest w środku?” Nigdy, ale to nigdy tak nie mów! Nawet jak go tam nie ma, to zachowuj się, jakby tam był!* *Być może kiedyś w naszym garażu rzeczywiście stanie Bugatti! „Podoba ci się tamta dziewczyna?” I co? Że niby po takim pytaniu, które padło z ust naszej piękniejszej połówki, mielibyśmy z jedną ręką na sercu, a drugą na Piśmie Świętym, udzielić szczerej odpowiedzi? Tym bardziej, że dziewczynę, o którą pytacie, bralibyśmy niczym Rumuniątko jałmużnę? W ten sposób zmuszacie nas do kłamstwa. A to bardzo brzydka rzecz, która Bozi jest niemiła! Nie wiemy co w tym wypadku jest gorsze - zostać nakrytym na łganiu czy cierpieć przez płynącą z głębi serca prawdomówność. Oszczędźcie więc nam wstydu i nie zadawajcie takich pytań „Z iloma dziewczynami spałeś przede mną?” Pytanie, po którym lepiej szybko zmienić temat, bo każda odpowiedź może się źle dla nas skończyć. Czemu? A temu, że kolejnym będzie prośba o powiedzenie, która z naszych eks była najlepsza w łóżku. Jedyną satysfakcjonującą ripostą jest kłamstwo, które brzmi: „Ależ oczywiście, że ty, purchawko ma przepiękna!”. Mówimy to ze łzami w oczach, przypominając sobie „czkawkową technikę oralnego wsadu”, stosowaną przez jedną z naszych dawnych łań. Lepiej więc nie pytajcie, bo szczerość odpowiedzi może rzucić mroczny cień na waszą znajomość Kamasutry #kobieta #facet #rzeczy #off Zobacz także: Komentarze Chapter Text Grupa przyjaciół umówiła się na nocowanie u Harry’ego i Ginny w piątek wieczorem. To było spontaniczne i niespodziewane, ale pomyśleli, że będzie świetna zabawa. Tak więc kiedy Hermiona wróciła z pracy do domu, teleportowała się z Luną do Harry’ego i Ginny. Ron i George szybko zdali sobie sprawę z tego, że popełnili błąd, ponieważ ich wynalazek wciąż się nie przyjął. Billowi udało się znaleźć przeciwzaklęcie i nałożył je na mieszkania, Muszelkę i Norę. Dodatkowo przeklął obu braci.— Hej, wszystkim! — przywitała się Hermiona.— Dobrze was widzieć — powiedziała Ginny.— Tak, bo przecież nie widzieliśmy się dzisiaj rano. — Teo uśmiechnął się.— Och, cicho — mruknęła Luna, siadając obok siedzieli wokół, rozmawiając, śmiejąc się, pijąc kremowe piwo i dobrze się bawiąc. Po chwili Pansy wpadła na pomysł.— Zagrajmy w grę! — wykrzyknęła.— Och, przepraszam, nie zdawałem sobie sprawy, że mamy po dwanaście lat. — Ron zaśmiał się.— Zamknij się, Łasic — rzuciła Pansy.— Wytłumacz się, Mopsiuku — odpowiedział Neville.— Och! Zagrajmy w „Prawdę czy wyzwanie”! — zawołała Luna.— Czytasz mi w myślach! — Pansy rozpromieniła się.— Nie mogę czytać w twoich m…— Bez obaw, kochanie. — Teo westchnął, klepiąc blondynkę po w kręgu, a Ginny położyła na środku butelkę.— Dobra, więc ten, kto kręci butelką, pyta, a ten, kogo wskaże, mówi prawdę lub robi wyzwanie. Jeśli zrezygnuje, udaje się na pięć minut do ogrodu — wyjaśniła. — Ja zacznę. — Obróciła butelką, która wskazała Neville’a. — Sprout, prawda czy wyzwanie?— Wybieram wyzwanie. Znając ciebie, Gin, sprawisz, że wypłyną ze mnie wnętrzności. — Uśmiechnął się.— Dobrze… wyzywam cię do stania na rękach — wybrała losowo, nie do końca tego przewrócił oczami, ale mimo to wstał i stał na rękach przez około trzy sekundy, zanim się przewrócił.— Zrobione. — Uśmiechnął się, dołączył do kręgu i zakręcił butelką. — Harry, prawda czy wyzwanie?— Wyzwanie — odpowiedział.— Dobrze… Hmm, nie wiem…— Och! Mam coś! — wykrzyknął Teo i szepnął coś do ucha Neville’a, powodując, że ten wybuchnął śmiechem.— Harry, jest szansa, że mnie zabijesz, ale… Spędź siedem minut w niebie z Ginny… z Ronem w pokoju. — Zachichotał i wszyscy zaśmiali się, z wyjątkiem Harry’ego, Ginny i Rona, którzy rzucali Teo mordercze spojrzenia.— Nie ma mowy. Ten czas z George’em był wystarczająco traumatyczny — warknął Harry.— Czekaj, jaki czas z George’em? — zapytała Hermiona.— Ja i Harry całowaliśmy się w kuchni, kiedy wszedł George. — Ginny skuliła się.— Doberrreek — wysyczał Harry do jej ucha, sprawiając, że jej twarz zbladła.— Możesz zrezygnować — zasugerowała Luna.— Chodźcie, Ginny i Ron — prychnął Harry, biorąc Ginny za rękę i cała trójka poszła do wciąż wpatrywał się w grupę i mamrotał coś pod nosem. Po kilku minutach wrócili; Ginny wyglądała na oszołomioną, a Ron na straumatyzowanego na zawsze. Chwycił Teo za kołnierz koszuli i wycelował w niego różdżką.— Skrzywdzono mnie na całe życie. Nigdy więcej nie będę mógł spojrzeć mojej siostrze lub najlepszemu kumplowi w oczy, więc każ mi to zrobić jeszcze raz, a zamorduję cię — syknął, po czym usiadł z powrotem.— Harry, twoja kolej na kręcenie — powiedziała butelką, która wskazała na Teo.— Prawda czy wyzwanie? — zapytał z diabelskim błyskiem w oku; to był jego czas zemsty.— Prawda, to mniej śmiercionośne — mruknął.— W porządku. Z iloma dziewczynami spałeś?— Wow, dzięki, Harry. Jako jego dziewczyna naprawdę muszę to wiedzieć — powiedziała Luna sarkastycznie.— Hej, myślisz, że podobało mi się, że przeleciałaś Neville’a na ósmym roku? Około dziesięciu, licząc szybko — oświadczył Teo.— Chwila, chwila. Co zrobili Neville i Luna?!— Dzięki, ludzie — powiedział Neville i uszczypnął się w nos. — Jednorazowa akcja, uśmiechnął się i ponownie zakręcił butelką. Wylądowała na Lunie.— Prawda — wymamrotała, a jej twarz wciąż była czerwona ze wstydu.— W porządku, kto jest lepszy: ja czy Neville? — Uśmiechnął uderzył go w głowę, a Neville omal udławił się własną śliną.— Nie odpowie na to — wymamrotał szybko.— Tak, nie odpowiem — dodała Luna.— Dobrze, więc do ogrodu.— Nienawidzę cię, Teodorze… Ja… nie mogę na to odpowiedzieć! Raz spałam z Neville’em, a z tobą dwa lata! Sprout jest moim najlepszym przyjacielem, a Teo moim chłopakiem. Czuję się jak największa dziwka na świecie! — wykrzyknęła Luna.— Dobrze, zamknij oczy i oczyść umysł — powiedział Ron, a Luna to zrobiła. — Zadam ci kilka pytań, ale nie możesz się zastanawiać.— Za gorąco czy za zimno?— Za zimno.— Górna koja czy dolna koja?— Górna koja.— Dzień czy noc?— Dzień.— Teo czy Neville?— zakryła usta dłonią i otworzyła oczy. Pozostali zaczęli chichotać, podczas gdy Luna, Teo i Neville rzucali niezręczne spojrzenia.— Masz chęć się wytłumaczyć? — Ginny roześmiała się.— Cóż… Neville jest bardziej… Teo nie… Nev ma… Teo zawsze… Och, walić was wszystkich! — wrzasnęła Luna.— Żałuję moich życiowych decyzji — powiedział Teo śpiewającym tonem.— To tak, jak ja! — dodał Neville.— I ja. — Luna skuliła się.— Dobra, zanim zrobi się niezręcznie, Luna, zakręć. — Hermiona zaśmiała Ginny.— Wyzwanie — powiedziała od razu.— Dobrze… Zjedz łyżkę musztardy — wymyśliła wstała i poszła do kuchni. Wróciła z łyżka musztardy i zjadła ją jak łyżkę cukru.— Jak?! No jak?! — zapytał Blaise.— Nie jest taka zła — odpowiedziała i zaniosła łyżkę do toczyła się dalej i stawała coraz dziwniejsza. Ron musiał zjeść kawałek cebuli, Blaise wykrzyczał przez okno swoje dziecięce przezwisko, Pansy pocałowała Harry’ego, a Teo spędził dwie minuty, wstrzymując oddech.— Ginny, prawda czy wyzwanie? — zapytał Ron.— Prawda — odpowiedziała.— Dobra, co pisałaś w swoim pamiętniku jako dziecko? Wiesz, tym po Riddle’u? — sprecyzował.— Och! Cóż, mogę wam w tym pomóc. — Harry zaśmiał się i zerwał na nogi.— Harry, proszę, nie! — Ginny błagała, ale on już biegł na górę. Wrócił z różowym, kwiatowym notatnikiem. — Harry, przysięgam, że jeśli przeczytasz chociaż jedno słowo, odwołam ślub.— Och, masz rację. Ty powinnaś to przeczytać! — wykrzyknął i podał na niego, poczerwieniała i wsunęła notatnik w jego ręce.— Dobra. Ty to zrób — mruknęła, wpatrując się w podłogę.— W porządku. — Harry roześmiał się i odchrząknął. — „Drogi pamiętniku, cześć, jestem Ginny. Mój ostatni pamiętnik, który prowadziłam, nie był zbyt dobry; wiesz, odpisywał do mnie i próbował pożreć moją duszę. Tata sprawdził ten, by upewnić się, że jest bezpieczny. Uratował mnie chłopiec o imieniu Harry Potter i był niesamowity. To ten Chłopiec-Który-Przeżył zabił Voldemorta! Muszę przyznać, że być może troszeczkę się w nim zadurzyłam, ale kto by nie chciał? Ma naprawdę ładne oczy i miękkie włosy. Napisałam mu w zeszłym roku kartkę walentynkową, ale nie sądzę, że mu się spodobała. Nigdy by mnie nie polubił. Jest przyjacielem mojego starszego brata, Rona, i prawdopodobnie przez to myśli, że jestem super dziwna. Ron i bliźniacy zawsze gadają o mnie głupoty. Ale to nic, bo teraz wiem, jak ich przekląć, więc mam nadzieję, że przestaną. Może w ten sposób ja i Harry możemy zostać przyjaciółmi, a gdy będziemy starsi, powiem mu, że go lubię. Podpisano: Gin.”Cała grupa skręcała się ze śmiechu z wyjątkiem Ginny, która wpatrywała się w Harry’ego.— Nienawidzę cię, Bongo — wymamrotała.— Jesteś pewna? Możemy przeczytać jeszcze inne…Ginny wzięła notes od niego i przycisnęła do piersi.— Co się stało z jego oczami, które są tak zielone jak świeżo marynowana ropucha? — Ron uśmiechnął się.— Jego włosy są czarne jak tablica — kontynuowała Hermiona.— Chciałabym, by był mój, jest taki boski. — Draco roześmiał się.— Walcie się wszyscy — warknęła zaśmiał się i pocałował ją w policzek.— Też cię kocham, Dziewczyno Pottera — powiedział.— Nie! — warknął Ron.— Nie? — powtórzył Harry.— Po tym, co Nev i Teo kazali nam zrobić, masz zakaz zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż dziesięć stóp, kiedy jestem w tym samym pomieszczeniu, co wy — odpowiedział.— Och, naprawdę? A co, jeśli zrobię to? — zapytała Ginny i objęła Harry’ego ramieniem.— A jeśli zrobię to? — zadrwił Harry i pocałował Ginny.— A co myślisz o tym?Ginny uśmiechnęła się i usiadła na kolanach Harry’ego. Ron wpatrywał się w nich, zaciskając pięści, podczas gdy inni się śmiali.— Zamorduję cię. Wystarczy, że się oświadczyłeś, a potem ją zapłodniłeś. Dłużej tego nie zniosę! — załkał Ron.— Przeżyjesz. — Hermiona uśmiechnęła się. — Ale, wracając do gry! polski arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński francuski Synonimy arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński ukraiński Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń wulgarnych. Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń potocznych. avec combien deavec combien d' Powiedziałem pielęgniarce, że nie wiem z iloma facetami byłem. J'ai dit à l'infirmière que je n'avais aucune idée d'avec combien de gars j'ai été. Chciałaś wiedzieć, z iloma dziewczynami byłam. Czy wiesz z iloma mężczyznami spałam tego roku? Si tu savais avec combien d'hommes j'ai fait l'amour, cette année ? 50 ? Jak myślisz, z iloma facetami spałam? Nie zliczę z iloma heteroseksualnymi chłopakami... odbyłem taką rozmowę. Je ne peux pas te dire avec combien de garçons sérieux j'ai eu cette même conversation. Gosuke, z iloma kobietami spałeś? Molly, z iloma superbohaterami bylas? Powiedz mi, z iloma dziewczynami spałaś? Dobrze, z iloma kobietami uprawiałeś miłość? Robbins, z iloma kobietami widujesz się? Wiesz z iloma ludźmi tego próbowałam? Więc... z iloma facetami to zrobiłaś? A ty nie chcesz wiedzieć, z iloma mężczyznami spałam? une fille à la fac. Oh. Tu ne veux pas me demander avec combien d'hommes j'ai couché ? Kiedy facet mówi z iloma dziewczynami spał, podziel to przez trzy. Si un gars te dit avec combien de filles il a été... tu dois diviser ce chiffre par trois pour avoir le bon total. Nie wiem, z iloma pacjentkami wcześniej też to robił, Je ne sais pas avec combien d'autres patientes il l'a déjà fait, Scott, z iloma ludźmi mam do czynienia codziennie? Scott, sais tu avec combien de personnes je parle en un jour ? Przy okazji, z iloma czarnymi się umawiałeś? Aż do dzisiaj nawet nie wiedziałeś... z iloma facetami spałam, bo nie chciało ci się nawet zapytać. Jusqu'à maintenant, tu ne savais pas... avec combien de types j'avais couché, parce que tu me l'avais pas demandé. Więc, z iloma kobietami spałeś w ciągu ostatniego roku? Spójrz z iloma dziewczynami się przyjaźni. Nie znaleziono wyników dla tego znaczenia. Wyniki: 233. Pasujących: 233. Czas odpowiedzi: 168 ms. Documents Rozwiązania dla firm Koniugacja Synonimy Korektor Informacje o nas i pomoc Wykaz słów: 1-300, 301-600, 601-900Wykaz zwrotów: 1-400, 401-800, 801-1200Wykaz wyrażeń: 1-400, 401-800, 801-1200 Nic nie zyskasz, a możesz sporo stracić. I tak wszyscy kłamią. Fot. Thinkstock Ta kwestia doprowadziła do rozpadu wielu dobrze zapowiadających się związków. Może lepiej jej nie poruszać? Niestety, wciąż odczuwamy ogromną potrzebę, żeby wiedzieć o swoim partnerze wszystko. Także, jeśli chodzi o jego przeszłość. Niemal w każdej relacji prędzej czy później pojawia się pytanie o liczbę partnerów seksualnych. Zupełnie tak, jakby miało to znaczenie dla aktualnej rzeczywistości. Czy facet, który spał tylko z jedną kobietą jest lepszy od tego bardziej doświadczonego? Tracey Cox, ekspertka portalu „Daily Mail”, twierdzi, że nie. I radzi - najlepiej w ogóle o tym nie rozmawiajmy. Wcześniejsze podboje seksualne, a tym bardziej ich konkretna liczba, niczego nie tłumaczą, ani nie mają wpływu na nasze szczęście. Po za tym, nawet jeśli odważymy się zapytać, i tak nie otrzymamy szczerej odpowiedzi. W tej kwestii wszyscy bez wyjątku kłamią. Dlaczego lepiej przemilczeć ten temat i nie dociekać? Jej argumenty wydają się wyjątkowo logiczne… Zobacz również: On chciał wiedzieć, ilu miałam kochanków. Ta liczba go zaskoczyła… (REPORTAŻ) fot. Thinkstock Liczą się okoliczności, a nie liczba Ekspertka słusznie zauważa, że doświadczenie seksualne nie powinno być mierzone wyłącznie ilością partnerek. Liczy się także, kim były, jak często je zmieniał, dlaczego lądował z nimi w łóżku, czy nadal skacze z kwiatka na kwiatek. I przytacza konkretny przykład - facet przyznaje się do 40 kochanek w całym swoim życiu. Wychodzi na to, że jest wyjątkowo niestały w uczuciach. Ale może spojrzysz na niego inaczej, kiedy okaże się, że 38 z nich poznał w wieku 18-25 lat, a dziś jest już po czterdziestce i od 20 lat spał tylko z dwiema? Z perspektywy czasu to tylko liczba, która niewiele znaczy. fot. Thinkstock Mniej partnerek nie oznacza większego bezpieczeństwa Wyobraź sobie, że masz do wyboru dwóch mężczyzn. Jeden z nich przyznaje się do tego, że w ostatnich latach spał z kilkunastoma kobietami. Drugi - tylko z trzema. Teoretycznie sprawa jest ewidentna - ten bardziej doświadczony jest bardziej podejrzany. Pewnie sypiał z kim popadnie, a na dodatek się nie zabezpieczał. Ten bardziej stały w uczuciach na pewno jest zdrowy i można mu zaufać. W rzeczywistości może być na odwrót - czasami wystarczy jedna nierozsądna decyzja. Dlatego podejrzliwość należy zachować wobec wszystkich. fot. Thinkstock Wszyscy kłamią Przykro o tym mówić, ale nawet łączące was uczucie nie gwarantuje, że on będzie do końca prawdomówny. W tak intymnych sprawach wszystkim zdarza się zmyślać i zwyczajnie konfabulować. Zanim odpowiemy - zastanawiamy się, co druga strona chciałaby usłyszeć. Jeśli dajesz mu do zrozumienia, że jest grzeczny i przewidywalny - przyzna się do 20 partnerek, żeby wyjść na bardziej męskiego. Jeśli odbierasz go jako faceta lekkomyślnego i zbyt towarzyskiego - powie tylko o 2, by udowodnić swoją stałość w uczuciach. Ekspertka pyta wprost - skoro wszyscy kłamią, to po co pytać? Zobacz również: Co mówi o Tobie liczba facetów, z którymi spałaś? (Przedział od 0 do ponad 8) fot. Thinkstock Trudno określić, czym jest seks Brzmi absurdalnie, ale spróbuj przez chwilę nad tym pomyśleć. Kiedy pytasz o liczbę jego partnerek seksualnych, to… co tak naprawdę masz na myśli? Czy liczą się wyłącznie klasyczne stosunki? A co z seksem wyłącznie oralnym? Czy daleko idący petting też się liczy? Jak zakwalifikujesz wspólną noc po alkoholu, kiedy tak naprawdę nie wiadomo do czego doszło? Możliwości i interpretacji jest tak wiele, że i tak niczego konkretnego się nie dowiesz. Możesz za to przeżyć niepotrzebny szok i niesłusznie go osądzić. fot. Thinkstock Mamy różne oczekiwania Ten punkt także podchodzi pod kłamstwo, ale mijanie się z prawdą nie zawsze wynika ze złej woli. Powiedzmy sobie szczerze - inaczej postrzegana jest kobieta, przez której łóżko przeszły tabuny mężczyzn. A inaczej facet, który co weekend sypiał z inną. Ona może zostać uznana za łatwą, on - za prawdziwego macho. Z tego powodu panie zaniżają tę liczbę, a panowie często ją zawyżają. Wszystko sprowadza się do tego, że nikomu nie można w tym temacie ufać. Prawdy nie poznasz, a przy okazji możesz tylko zepsuć atmosferę w związku. fot. Thinkstock Nie istnieje liczba idealna Zanim zdecydujesz się zapytać - zastanów się, czego oczekujesz. Prawdy? Ta może rozczarować i co wtedy zrobisz? Chyba lepiej wziąć pod uwagę to co teraz. Przeszłość jest istotna, ale czasami trudno ją zinterpretować. Najpierw wydaje ci się, że 5 partnerek dla 25-latka to liczba do zaakceptowania. On przyznaje się do 4 i zaczynasz kręcić nosem, bo to jednak sporo i wolałabyś być tą jedyną. Chyba lepiej dać sobie spokój i zastanowić się, jak jesteś przez niego traktowana i czy możesz mu ufać. To, czy spał z kilkoma czy kilkunastoma - niewiele teraz zmieni. Więc chyba szkoda nerwów. Zobacz również: Ilu partnerów seksualnych to dużo? Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia

z iloma dziewczynami spałeś